Postanowiłam napisać pierwszy przepis, który ZAWSZE wychodzi. Nie musicie się o nic martwić, a uwierzcie, że może zachwycić nie jedno domowe przyjęcie. Dlaczego właśnie to "danie" pierwsze?.... Bo akurat się składa, że to właśnie dziś je zrobię.
KURCZAK W RYŻU
Składniki:
* 4 podudzia kurczaka
* 4 skrzydełka
* 3 woreczki ryżu
* 1 kostka rosołowa wołowa
* pół kostki rosołowej drobiowej
* przyprawa curry
* ostra papryka (przyprawa)
* przyprawa do kurczaka
* naczynie żaroodporne (duże, w kształcie prostokąta)
A jak to zrobić? Już piszę.... :)
Najlepiej dzień przed (wieczór przed) trzeba doprawić mięsko. Wkładamy podudzia i skrzydełka do dużej miski. Wsypujemy curry i mieszamy, mieszamy, mieszamy :) Jak mogę doradzić, to najlepiej zaopatrzyć się w lateksowe rękawiczki. Curry ma w składzie kurkumę, więc strasznie brudzi ręce.
Następnie wsypujemy przyprawę do kurczaka i mieszamy, mieszamy, mieszamy... Na koniec paprykę, aby kurczak nabrał ładnego koloru. oczywiście wymieszać. Ale nie za dużo bo kurczak będzie gorzki.
Zostawiamy wszystko w misce, okrywamy folią spożywczą i do lodówki.
NASTĘPNEGO DNIA:
Godzinę przed 3 woreczki wsypujemy do naczynia. Kurczaka smażymy na rozgrzanym oleju. Jak się ładnie zarumieni przekładamy do naczynia żaroodpornego. 1,5 kostki rozpuszczamy w 0,75 litra gorącej wody. Zalewamy kurczaka i ryż. Przykrywamy. Piekarnik nastawiamy na 220 stopni. Wkładamy do zimnego piekarnika. Pieczemy 45 min.
SMACZNEGO!!!!!!!!!!
czwartek, 10 listopada 2011
środa, 9 listopada 2011
kiedyś pisany........, ale tym razem wirtualny
Oj bardzo dawno temu pisałam pamiętnik....Bardzo mnie to wciągnęło. Mam nadzieję, że tym razem też tak będzie. Tym razem nie będę pisała o tym jak przebiega moje życie (bo jest ono banalne), ale raczej postaram się skupić na tym co je (czyli moje życie ) otacza.
Zacznę od tego, że nie wyobrażam sobie życia bez jedzenia. Dlatego też mam zamiar przybliżyć Was do tych wspaniałych smaków, aromatów oraz satysfakcji jaka przychodzi z każdym liźnięciem czy też kęsem....
No cóż KOCHAM JEŚĆ!!!!!
Zacznę od tego, że nie wyobrażam sobie życia bez jedzenia. Dlatego też mam zamiar przybliżyć Was do tych wspaniałych smaków, aromatów oraz satysfakcji jaka przychodzi z każdym liźnięciem czy też kęsem....
No cóż KOCHAM JEŚĆ!!!!!
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)